poniedziałek, 29 kwietnia 2013

7 rozdział

Zaczął powoli przybliżać swoją twarz do mojej. Na początku chciałam odwzajemnić gest i wpić się w jego usta, ale uświadomiłam sobie że przecież mam chłopaka, a do Justina już nic nie czuję. Chyba… gdy był już naprawdę blisko przekręciłam głowę w bok, tak że jego usta musnęły tylko lekko moje. Poczułam motylki w moim brzuchu. Emily co się z tobą dzieję! Nie możesz dopuścić do tego po raz kolejny.
- Nie, Justin.- ocknęłam się i odsunęłam od niego.- Nie dopuszczę do tego żebyś rozkochał mnie w sobie kolejny raz.
- wiem, że boisz się że zrobię to samo co kiedyś, ale proszę Cię zaufaj mi ostatni raz. Nie wiedziałem że kiedykolwiek to powiem ale zależy mi na Tobie. Jeszcze miesiąc temu nie pomyślałbym nawet że coś takiego się stanie i chociaż nie wierzę w miłość to zależy mi na znajomości z tobą, więc proszę Cię daj mi tą cholerną ostatnią szansę …-powiedział błagalnym tonem.
-chciałabym Justin, ale nie potrafię Ci chyba kolejny raz zaufać. Nie teraz- odparłam i poczułam że zrobiło mi się strasznie gorąco pod wpływem tego co się prawie wydarzyło. Postanowiłam wyjść na chwilę na dwór i ochłonąć po mimo bólu w nodze. Wstałam więc i ruszyłam w stronę drzwi wyjściowych, o dziwo noga nie bolała aż tak bardzo.
-Emsy, gdzie idziesz?- odezwał się Justin.
-muszę ochłonąć, pomyśleć. –odparłam i chciałam już wyjść z pokoju kiedy nagle się zatrzymałam
-dzięki Justin- uśmiechnęłam się lekko i wyszłam na dwór. Chciałam pójść odszukać gdzieś Seana bo ostatnio mało z nim rozmawiałam, i trochę mnie to martwiło. Kuśtykając szłam w stronę jeziora gdzie wszyscy jeszcze chyba się bawili. Po chwili marszu usłyszałam czyjeś szepty. Na początku się wystraszyłam lecz później dostrzegłam 2 sylwetki stojące przy drzewie jakieś 10 metrów ode mnie. Stanęłam żeby zobaczyć kto tam jest. Nie chciałam podsłuchiwać ale to było silniejsze ode mnie.
podeszłam po cichutku bliżej i stanęłam za jednym z drzew i wsłuchiwałam się w szept.
- nie możemy jej powiedzieć Kelsey. To ją zaboli. Już miała podobną przygodę i nie chcę żeby stało jej się to ponownie- usłyszałam rozpoznając w tym głos SEANA!?
-gówno mnie to obchodzi czy ją to zaboli czy nie. Nie chcę się dłużej z Tobą ukrywać. Chce wszystkim powiedzieć że jesteśmy razem szczęśliwi.
- a Justin? Co z nim? Przecież jesteście chyba razem.
-taaa, jestem, a raczej byłam jego zabawką do pieprzenia. Nic dla niego nie znaczyłam więc nic sobie z tego nie zrobi.
-oook, ale i tak nie mogę powiedzieć tego Emily. zrozum to.
-no to wybieraj albo ja albo ta suka. Co wybierasz. – tyle udało mi się usłyszeć z rozmowy tych dwóch osób. Nie dopuszczałam do siebie myśli że to jest Sean. On by mi tego nie zrobił! Stałam tak jeszcze przez chwilę obserwując jak Kelsey przyciska go do pnia drzewa i zaczynają się całować. Nie mogłam na to dłużej patrzeć. Uciekłam  stamtąd pomimo cholernego bólu w nodze. Łzy ciekły mi po policzkach strumieniami. Wbiegłam do pokoju, po czym zatrzasnęłam drzwi i zsunęłam się po nich na dół. Dlaczego to wszystko zdarza się właśnie mi!? Czy nie mogę chociaż przez chwilę poczuć się szczęśliwa.
- Emily?- usłyszałam głos, i podskoczyłam. Nie wiedziałam że Justin tu był. Było ciemno. Myślałam że wrócił nad jezioro. Podszedł do mnie i zapalił światło i chyba przeraziło go to co zobaczył. Tusz do rzęs rozmazany na całej twarzy, łzy lejące się strumieniami po mich policzkach i noga która znowu krwawiła tak mocno jak  na początku pomimo tego że miałam bandaż.
-hej, co się stało?- zapytał opiekuńczym głosem i klęknął obok mnie. Schowałam głowę w dłoniach licząc że zaraz zostawi mnie w spokoju. Tak się jednak nie stało.
- chodź, wstawaj. – powiedział i podniósł się poczym podał mi rękę. Po chwili wahania chwyciłam ją i podniosłam się i zawyłam z bólu. Moja rana która była na nodze, musiała się pogłębić. Po raz kolejny Justin opatrzył moją nogę , Po czym usiadł obok mnie i patrzył na mnie dziwnym wzrokiem. Jakby nie wiedział co ma ze sobą zrobić.
-Emily, proszę Cię nie płacz już.- powiedział i podał mi chusteczkę. Chwyciłam ją ostatkiem sił po czym wytarłam mokrą od płaczu twarz i rzuciłam się na łóżko. Nie będę już płakać! Nie będę już płakać! Wmawiałam sobie w myślach i oddychałam głęboko żeby się uspokoić. Jus cały czas siedział w tym samym miejscu i przyglądał mi się z troską.
-powiesz mi co się stało?- zapytał po raz kolejny kładąc się obok mnie lecz trzymając między nami pewną odległość.
-Kelsey…- syknęłam z obrzydzeniem w głosie. Justin spojrzał na mnie pytająco po czym zachęcił mnie żebym kontynuowała.
-Ona i Sean… oni są razem. Słyszałam ich rozmowę- powiedziałam niemalże szeptem i znowu się rozryczałam. Musiałam wyglądać jak małe dziecko, lecz w tym momencie to mnie nie obchodziło.  Justin nie pewnie przysunął się do Mnie po czym rozłożył swoje ręce, zachęcając mnie żebym się do niego przytuliła.
-no śmiało, przecież nie gryzę- uśmiechnął się do mnie lekko. Tego trzeba mi było. Osoby do której mogłabym się przytulić i ze wszystkiego wygadać. Teraz został tylko Justin  bo Jade pewnie jeszcze świetnie się bawiła. Będzie miał okazję żeby się wykazać, czy jest wart mojego zaufania. Niepewnie przysunęłam się do niego po czym opadłam na jego klatkę piersiową, a on objął mnie swoim ramieniem, gładząc ręką moje plecy.
-dziękuję Justin. Po raz kolejny- wyszeptałam do niego i poczułam się cholernie zmęczona.
-nie ma sprawy. Udowodnię Ci że tym razem będzie inaczej. Postaram się, obiecuję.- odpowiedział i nie pytał już o nic więcej dopóki nie usnęłam w jego ramionach.
----------------------------------------------------
CZYTASZ=KOMENTUJESZ <3
rozdział trochę krótszy niż poprzednie, ale za to dużo się dzieje. Jest dość krótki bo koniecznie chciałam dodać go dzisiaj <3 mam nadzieję że się podobało <3 i napiszę jeszcze raz że jeśli ktoś chciałby być informowany o nowych rozdziałach, to niech zostawi w komentarzu swoją nazwę z TT <3
NASTĘPNY ROZDZIAŁ DODAM JUTRO <3


6 komentarzy:

  1. jestem ciekawa 8 rozdziału <33 wspaniale piszesz <3dziekuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezu ... kocham to! ;) ja wiedziałam że ta suka coś wymyśli żeby emily odebrać chłopaka . omomom kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Awwwwww...KOCHAM TO!!!!! ♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  4. awww UWIELBIAM! Już nie mogę się doczekać kolejnego! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  5. OMG jest super<3 Kocham Cię za to ,że to wgl piszesz<3

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tez chcie takiego justina:(
    kochana moja wspaniała jedyna utalentowana najcudowniejsza kipiąca samymi dobrymi cechami- kochhhhhhhaaaaaammmmmm cieee! ↨♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń