wtorek, 23 kwietnia 2013

2 rozdział

Do końca lekcji Romano gadała coś jeszcze o projekcie, lecz sfrustrowana nie słuchałam jej. Wyłapałam tylko że wycieczka  rozpocznie się za 2 tygodnie, ponieważ klasa tak zdecydowała. Gdy lekcja dobiegła końca, od razu wstałam i czym prędzej podeszłam do Jade i Logana, którzy uśmiechnięci ze sobą rozmawiali. Zaczęli mnie pocieszać i ruszyliśmy w stronę drzwi, a następnie skierowaliśmy się do szafek po rzeczy. Gdy przemierzaliśmy korytarz Logan zaproponował żebyśmy dziś wybrali się na imprezę do jego kolegi. Uśmiechnęłam się i chętnie przystałam na tę propozycję. Chciałam się wyrwać i przestać myśleć przez co niedługo będę musiała przechodzić z tym dupkiem. Był swego rodzaju męską dziwką bo ciągle tylko szukał okazji żeby kogoś przelecieć, a jego związek z Kelsey to związek dla szpanu, ona liczy się dla niego tylko jak potrzebne jest mu pocieszenie. Ona działa tak samo… Mam nadzieję że skończył już z tym gównem w którym siedział rok temu. Był w pewnego rodzaju gangu, który sprzedawał prochy, kradł i wchodził w potyczki ze wszystkimi. Przez to wylądował w areszcie i chyba wtedy się trochę ogarnął. Westchnęłam tylko i spojrzałam w stronę przyjaciółki by zobaczyć czy ona wchodzi.
- ja się piszę. –odpowiedziała uśmiechnięta, po czym kontynuowała- tylko wiesz… nie mamy podwózki i nawet niesiemy gdzie to jest, więc może podjechał byś pod dom Emily i nas zabrał tam, co??- zapytała się robiąc słodką minkę. Logan się tylko zaśmiał i dodał
- Ok, będę po was o 19.30, więc bądźcie gotowe. – puścił nam oczko i odszedł w stronę swojej szafki.

 Po wzięciu rzeczy z naszych szafek udałyśmy się pieszo kierując się w stronę mojego domu. Po drodze spotkałyśmy jeszcze kilka podekscytowanych osób z klasy, które rozmawiały o wyjeździe. Po 20 minutach byłyśmy pod moim domem. Gdy weszłyśmy do środka była godz. 16.30, więc miałyśmy na przygotowania 3 godziny. Jak zjadłyśmy i pośmiałyśmy się trochę przed telewizorem ruszyłyśmy na górę żeby zacząć się szykować. O godz. 19.20 gotowe czekałyśmy na dole aż przyjedzie Logan. Ja ubrana byłam w szorty z ćwiekami po prawej stronie i bokserką z napisem ,,i don’t Care” , miałam na sobie lekki makijaż i moje włosy były pofalowane. Podobało mi się moje odbicie w lustrze. Jade też ślicznie wyglądała. Gdy tak patrzyłam w lustro robiąc ostatnie poprawki usłyszałam podjeżdżający samochód, więc od razu chwyciłyśmy z Jade za kurtki i pobiegłyśmy do samochodu.
Podczas jazdy dużo rozmawialiśmy i śmialiśmy się. Dowiedziałam się że impreza będzie w domu kolegi Logana który jest z równoległej klasy.  Postanowiłam również napisać do Seana czy będzie też na imprezie. Od razu odpisał mi że oczywiście i że spotkamy się na miejscu. Gdy dojechaliśmy  weszliśmy do naprawdę dużego domu a przywitał nas jego właściciel . Zapoznałyśmy się z chłopakiem i ruszyliśmy w stronę salonu gdzie wszyscy tańczyli lub rozmawiali popijając drinki. Gdy razem z Jade usiadłyśmy na dużej kanapie, podszedł do nas Logan niosąc nam napój z procentami . Po chwili poczułam jak ktoś staje za mną  z tyłu po czym nachyla się i składa lekki pocałunek na mojej szyi. Uśmiechnęłam się i odwróciłam do Seana i cmoknęłam go delikatnie w usta, następnie pokazałam ręką na miejsce obok, sugerując żeby usiadł. Jade skończyła pić drinka i chyba poszła szukać wrażeń, bo nagle zniknęła nam z pola widzenia.  Gdy tylko dziewczyna zniknęła ręka Seana powędrowała na moje udo, i  przesuwała się powoli w górę.
- przestań! – syknęłam do niego, po czym chwyciłam jego rękę i zaprowadziłam w tą cześć pokoju w której wszyscy tańczyli. chłopak Od razu chwycił mnie za biodra a ja zaczęłam nimi poruszać. Nagle poczułam jak jego ręce zaczynają zjeżdżać niżej, zatrzymując się na moich pośladkach
- proszę Cię! Nie tutaj. –odezwałam się znowu trochę zdenerwowana na niego
-wiesz… jak chcesz możemy się przenieść na górę… Nieważne gdzie, byleby z tobą-  powiedział po czym puścił mi oczko i złapał mnie za rękę ciągnąc w stronę schodów. Wylądowaliśmy prawdopodobnie w pokoju organizatora imprezy. Sean od razu przycisnął mnie do ściany i zaczął gorąco całować mnie w usta, co ja odwzajemniłam z przyjemnością. Następnie swoje pocałunki przeniósł na szyję a prawą ręką próbował zedrzeć ze mnie koszulkę, lecz ja złapałam za jego dłoń i odciągnęłam od siebie. Nie chciałam dzisiaj tego robić. Chciałam z nim tylko porozmawiać na osobności i wygadać się.
-hej skarbie,  co jest?- zapytał się patrząc na mnie opiekuńczym wzrokiem.
-po prostu chyba za bardzo się tym wszystkim przejmuję. Tym że muszę być w parze z tym dupkiem i muszę wytrzymać z nim 2 miesiące.- westchnęłam i wtuliłam się w niego. –a właśnie, jak tam z Kelsey? Rozmawialiście coś o tym projekcie?
-ani słowem się do siebie jeszcze nie odezwaliśmy. Więc chcesz wrócić na dół i dalej wywijać ze mną na parkiecie?- uśmiechnął się i śmiesznie poruszył brwiami.
-haha, z tobą zawsze- odpowiedziałam mu po czym z powrotem zeszliśmy na  dół. W salonie zobaczyłam Justina siedzącego na kanapie, i podeszłam tam i usiadłam na drugim końcu, ponieważ Sean poszedł po kolejnego drinka. Justin był już nieźle wstawiony, było to widać. Gdy mnie zobaczył uśmiechnął się i zaczął się do mnie przysuwać po czym tak jak wcześniej Sean zaczął jechać  swoją ręką po moim udzie w górę. Chwyciłam jego rękę i patrząc na niego z odrazą zdjęłam z moim ud i wstałam. W tym momencie przyszedł Sean, który wszystko widział . od razu odstawił drinki na bok po czym uderzył Justina w szczękę. Gdy się otrząsnął za taką samą siłą oddał Seanowi , po czym wszczęła się prawdziwa bójka. W pewnym momencie po prostu weszłam pomiędzy nich nie mogąc uwierzyć w to co się dzieje. Wszyscy którzy stali wkoło rozeszli się a ja wzięłam Seana za rękę i wyprowadziłam na zewnątrz. Gdy zdążyłam cokolwiek powiedzieć chłopak mnie uprzedził
- miałaś rację. Pierdolony dupek z niego. – oznajmił po czym zaproponował że odwiezie mnie już do domu, bo Jade nigdzie nie było. Zaprotestowałam na początku bo chłopak wypił też trochę alkoholu lecz następnie ustąpiłam.  Gdy podjechaliśmy pod mój dom, cmoknęłam go tylko w policzek, po czym wysiadłam z samochodu i ruszyłam do drzwi. Gdy znalazłam się w środku od razu poszłam wziąć prysznic  a następnie udałam się prosto do łóżka i rozmyślając nad dzisiejszym dniem, odpłynęłam w krainę snów.
----------------------------
czytasz=komentujesz <3 chcę wiedzieć czy ktokolwiek to czyta i czy chociaż trochę się do tego nadaję. ;) przepraszam za wszelkie błędy ale pisałam to na dwóch komputerach w innym czasie i mogą pojawić się liczne błędy. JEŚLI KTOŚ CHCIAŁBY BYĆ INFORMOWANY O NOWYCH ROZDZIAŁACH TO NIECH ZOSTAWI SWOJĄ NAZWĘ TWITTERA W KOMENTARZU  <3

4 komentarze:

  1. Jak mówiłam wcześniej kocham cię:) Super opowiadania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. super opowiadanie naprawde: **

    OdpowiedzUsuń
  3. uuuu...ostro! kochammmm to co dla nas robisz babe{:

    OdpowiedzUsuń
  4. aaaaahhhhhhh kotku <3

    OdpowiedzUsuń