-więc w tym roku wasze zaliczenie projektu będzie wyglądało
inaczej niż w poprzednich latach, lecz myślę że bardzo spodoba wam się ten
pomysł- zaczęła swoją przemowę P.Romano- ponieważ w tym roku
dostaliśmy dofinansowanie na wszelkie wycieczki, pani dyrektor ustaliła, że
klasy które w tym roku zaliczają projekt wykorzystają te fundusze na
2-mesięczną wycieczkę podczas której w grupach będziecie pracować na waszymi
projektami. Będziecie musieli wykazać się różnymi umiejętnościami, ponieważ
nauczyciele nie będą mieli prawa wam pomagać. Najważniejszą umiejętnością
będzie na pewno praca w grupach. Wycieczka będzie wyglądała tak że przez 2
miesiące będziemy jeździli po całym kraju, i będziemy zwiedzali najróżniejsze
miejsca. Po ustaleniu grup i terminu wycieczki, dostaniecie bardzo dokładny
rozkład tej wycieczki. Tematy projektów będą dostosowane do zwiedzanych miejsc,
ponieważ wy sami podczas ich zwiedzania będziecie musieli zaobserwować i
zanotować jak najwięcej, a następnie w grupach to zinterpretować. Tak jak już
mówiłam wycieczka będzie sponsorowana, więc każdy będzie mógł a
nawet musiał na nią pojechać i nie będzie musiał się martwić o
koszty, ale znając życie i tak każdy z was weźmie mnóstwo pieniędzy na
wszystkie pierdoły i słodycze.- dokończyła przemowę p. Romano i zaśmiała się
uważając że ostatnie wypowiedziane przez nią zdanie jest zabawne.
-Panie Bieber, co pana tak bawi!? Może podzielisz się tym z klasą,
chętnie posłuchamy co jest takie zabawne i o czym tak zawzięcie rozmawiasz z
panną Linsday?- wybuchła nagle, patrząc na parę siedzącą w ostatniej ławce.
-zgaduję, że ustalają ile razy będą mogli się przespać podczas tej
wycieczki – wypaliłam i zaczęłam się śmiać po czym cała klasa do mnie dołączyła.
-dziękuję za komentarz panno Jelsey, ale mogła go sobie pani
odpuścić. A pan Bieber i Pani Linsday i tak nie będą razem w grupie i tym
bardziej w pokoju.- odpowiedziała mi i zarazem tej dwójce Romano bo chyba nie byli
świadomi tego że nie będą razem w grupie. W tym momencie Justin zwrócił głowę w
moją w stronę i bez głośnie powiedział że ,,już nie żyje”
Zaśmiałam się tylko i odwróciłam w stronę Jade, mojej
przyjaciółki, i zaczęłyśmy rozmawiać i przeżywać z kim będziemy w parze i czy
Romano przydzieli nas razem. Szczerze to wątpiłam w to, bo razem z Jade nie
byłyśmy spokojnymi kujonami, tylko raczej niegrzecznymi dziewczynkami które
lubią się zabawić, więc razem nie skupiłybyśmy się nad tym projektem. Często
zmywałyśmy się z lekcji i miałyśmy na to wyjebane ale z projektem musimy się
jednak postarać bo możemy przez to zostać na kolejny rok w tej szkole czego
byśmy nie chciały.
-czy wszystko jasne? Czy ktoś ma jeszcze jakieś pytania?-
przerwała nasze przemyślenia nasza wychowawczyni.
-jak będziemy się dobierać w grupy i kiedy pani rozda nam tematy?
– zapytał ktoś z drugiego końca klasy. od razu rozpoznałam ten głos, i
natychmiast Odwróciłam głowę w stronę mojego chłopaka.
- grupy ja już dobrałam, a tematy dostaniemy od instytucji która
funduje naszą wycieczkę czyli wtedy kiedy ustalimy jej termin.-oznajmiła Romano.
-to może przeczyta pani te grupy?- zapytał ponownie Sean, i
zobaczył że patrzę się na niego, przez po puścił mi oczko i się uśmiechnął, co
ja oczywiście odwzajemniłam.
-tak, tak, oczywiście, tylko muszę je znaleźć-
odpowiedziała nauczycielka i ruszyła do biurka po czym zaczęła grzebać w nim w
poszukiwaniu tego notesu. Odwróciłam z powrotem głowę do przyjaciółki.
-kurwa Jade a co jak ta jędza da nam Justina albo Kelsey? Zajebie
się chyba jak tak będzie, nie wytrzymam towarzystwa żadnego z nich nawet przez
5 minut a co dopiero mówić o 2 miesiącach.- wyraziłam swoje obawy do mojej
przyjaciółki na co ta tylko odpowiedziała
-spokojnie Emily, nie dostaniemy ich. Romano wie że się z nimi nienawidzimy.
-spokojnie Emily, nie dostaniemy ich. Romano wie że się z nimi nienawidzimy.
- no właśnie!!! Przecież dlatego może ich nam dać, bo mamy się
nauczyć pracy w grupach!- wypaliłam coraz bardziej pod denerwowana.
-wyluuuuzuj! –starała się mnie uspokoić Jade.
- ok,ok – odpowiedziałam i starałam się wyluzować tak jak mi
kazała przyjaciółka.
-O mam!- odezwała się w pewnym momencie Romano trzymając w ręku swój notes.- Kelsey Linsday będzie w parze z Seanem Woodem.
jest! Trochę się uspokoiłam gdy to usłyszałam, bo to oznaczało że nie będę na pewno w Parze z tą dziwką.
Wychowawczyni czytała dalej, gdy wreszcie doszła do nazwiska Jade.- Jade Wayne będzie w parze z Loganem Henderson.
-O mam!- odezwała się w pewnym momencie Romano trzymając w ręku swój notes.- Kelsey Linsday będzie w parze z Seanem Woodem.
jest! Trochę się uspokoiłam gdy to usłyszałam, bo to oznaczało że nie będę na pewno w Parze z tą dziwką.
Wychowawczyni czytała dalej, gdy wreszcie doszła do nazwiska Jade.- Jade Wayne będzie w parze z Loganem Henderson.
-farciara! Szepnęłam do Jade po czym uśmiechnęłam się lekko
ponieważ Logan był naszym dobrym kolegą.
-następna jest pani Jelsey- oznajmiła nauczycielka i w tym
momencie odwróciłam głowę w stronę tej jędzy czekając co powie.- będzie pani z
panem Bieberem- oznajmiła i uśmiechnęła się… szyderczo? w tym momencie moje
serce zamarło i miałam ochotę do niej podejść i jej zajebać, ale wydusiłam z
siebie tylko głośnie:
-Pani Se jaja robi, prawda!?- po czym spojrzałam na Justina który
był chyba tak samo wkurzony jak ja.
-grzeczniej proszę! Nie, Emily nie żartuję. Tak jak mówiłam
najważniejsza umiejętność jaką macie do opanowania podczas tej wycieczki to
umiejętność dogadywania się i pracy w grupie co i tobie zrobi dobrze i panu
Bieberowi również. I koniec, nie chcę już nic więcej w tej sprawie
dyskusji- odpowiedziała i powróciła do dalszego wyczytywania grup.
-nie! to się nie dzieje! Jade, powiedz że to się nie dzieje na
prawdę!- powiedziałam nieźle wkurzona to przyjaciółki.
- spokojnie Emily nie będzie na pewno aż tak źle, kiedyś się
przecież kolegowaliście.
-taaa, na pewno- prychnęłam i myślałam jak będą wyglądały nasze
rozmowy i na jaki ton mam się silić. Czy mam być miła czy od razu po nim
jechać. Postanowiłam że to on ma zrobić pierwszy krok a ja się dostosuję to
jego tonu. To jedyne rozwiązanie. Romano skończyła czytać i mieliśmy teraz
rozsiąść tak żeby siedzieć ze swoimi partnerami. Kątem oka zobaczyłam wstającą
Jade, a po chwili usłyszałam jej głos gdy życzyła mi powodzenia. Odkręciłam się
do tyłu żeby zobaczyć czy Justin ma zamiar podejść do tej ławki, czy ja mam iść
tam. Zdziwiło mnie gdy zobaczyłam że stoi tuż za mną, po czym siada w ławce
obok mnie…
------------------------------------
pierwszy rozdział jak zwykle nudny, ale dalej będzie ciekawiej,
obiecuję <33 jak pomysł na opowiadanie się spodobał to piszcie w
komentarzach, lub jak macie jakieś uwagi to też piszcie. motywuje mnie to do
dalszego pisania. :D
Fajnie się zaczyna *_* Czekam na next :) Zapraszam do mnie liczę na komentarz ^^ http://pozytynie.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńOMB jest super:) KOCHAM CIĘ<3
OdpowiedzUsuńSuper!!! Jedziesz dalej! ♥
OdpowiedzUsuńWhoop, whoop- genialnie się zapowiada! Dzięki za to co robisz♥
OdpowiedzUsuńJejku, kocham twoje pisanie ten styl i w ogóle wszystko :D
OdpowiedzUsuńTak mi szybko mija czas czytając twoje rozdziały :) dziękuję że piszesz :>